Starania o koronację figury Matki Bożej Pocieszenia.

Kościele katolickim istnieje starodawny zwyczaj koronowania łaskami słynących wizerunków Najświętszej Maryi Panny. Tytuł Królowej przyznała Maryi tradycja chrześcijańska V wieku, aby podkreślić uczestnictwo Maryi w chwale Jej Syna – Chrystusa Króla. Poprzez zjednoczenie ze swoim Synem Maryja posiada godność królewską, jest Królową, „Pałacem Królewskim” . Dzięki Jej zgodzie na Boży plan, posłuszeństwu Jego słowu, uczestnictwu w zbawczym dziele Jej Syna i obecności we wspólnocie oczekujących na Piećdziesiątnicę, zasłużyła na „koronę sprawiedliwości” (Por. 2 Tm 4, 8), „koronę życia” (Por. Jk 1, 12; Ap 2, 10), „koronę chwały” (Por. 1 P 5, 4) obiecaną wiernym uczniom Chrystusa .
oronowanie Maryi w niebie i koronacja wizerunków Matki Bożej ma pewną podstawę w alegorycznej interpretacji tekstów biblijnych. Do Maryi stosowano słowa Ezechiela (16, 11-12) skierowane do Jerozolimy: „et ornavi te ornamento et dedi coronam decoris in capite tuo”, wiersz z księgi Estery (2, 17): „posuit diadema regni in capite eius”, psalm 20, 4: „posuisti in capite eius cornam de lapide pretioso” oraz obraz z Apokalipsy 12, 1: „in capite eius corona…” .
Fakty koronacji, zwłaszcza występowanie korony jako elementu dekoracyjnego wizerunków maryjnych, są zjawiskiem prawie powszechnym, dokonywanym niejeden raz, w różnych wiekach i przez różnych ludzi.
becne przepisy odnoszące się do koronowania wizerunków Matki Najświętszej podkreślają, że koronowane mogą być tylko obrazy odznaczające się starożytnością i cudownym charakterem, tzn. obrazy, do których wierni zwracają się z tak wielką ufnością w pomoc Matki Bożej, że otacza je sława, a miejsca, gdzie są czczone, stały się ośrodkiem autentycznego kultu liturgicznego, szkołą prawdziwej pobożności i chrześcijańskiej gorliwości”.
figura4ówiąc w tym miejscu o koronacji figury Dzieciątka Jezus i Jego Matki w Lubiszewie, ma się na uwadze koronację na prawie papieskim.
yśl o koronacji nurtowała już od lat proboszczów lubiszewskich, starających się o ożywienie dawnego kultu oddawanego Bogu przez Maryję. Złotymi literami w historii parafii wpisał się wielki czciciel Matki Najświętszej ks. Paweł Lubiński. Starania swoje, aby parafię lubiszewską uczynić sanktuarium Maryjnym, rozpoczął w 1953 roku. W 1959 r. prymas Stefan Wyszyński dekretem z dnia 17 października ustanowił Najświętszą Maryję Pannę Pocieszenia drugorzędną patronką kościoła.
zeroko zakrojony program prac przygotowawczych realizowali już Jego następcy, gdyż ks. Paweł Lubiński zmarł nagle w 1969 roku . Godnym kontynuatorem programu ks. P. Lubińskiego jest tutejszy duszpasterz ks. Roman Misiak. Z chwilą objęcia probostwa w 1988 roku usilnie dążył do ożywienia kultu Maryjnego w Lubiszewie.
dniu 9 czerwca 1993 roku biskup ordynariusz Jan Bernard Szlaga skierował do proboszcza parafii Lubiszewo ks. R. Misiaka pismo, będące zarządzeniem powizytacyjnym, którego najważniejsze zalecenie brzmi: „Przygotować parafię do uroczystej koronacji figury Matki Bożej”.

ielokierunkowe prace przygotowawcze rozpoczęto od konserwacji i złocenia rzeźby Matki Bożej Pocieszenia. Następnym etapem przed koronacją była konserwacja i renowacja ołtarza bocznego, gdzie umieszczona jest figura, oraz wmontowanie sejfu, zabezpieczającego rzeźbę przed kradzieżą.
o zatwierdzeniu komisji złożonej z konserwatora wojewódzkiego oraz konserwatora diecezjalnego, korony dla Jezusa i Jego Matki wykonał w stylu gotyckim, ze szczerego złota i szlachetnych kamieni złotnik – grawer Alfred Chmielewski z Tczewa.

nia 3 czerwca 1997 roku Ojciec Święty Jan Paweł II podczas swej Pielgrzymki do Grobu św. Wojciecha w Bazylice Prymasowskiej w Gnieźnie – z okazji Jubileuszu 1000-lecia Jego śmierci – poświęcił korony na figurę Matki Bożej Pocieszenia w Lubiszewie.
związku z koronacją w Lubiszewie biskup pelpliński J. B. Szlaga skierował do wiernych diecezji pelplińskiej w dniu 25 czerwca 1997 roku odezwę. Poinformował w niej o zdok5bliżających się uroczystościach koronacyjnych, podczas których Józef Kowalczyk, Nuncjusz Apostolski w Polsce, nałoży na skronie Dzieciątka Jezus i Jego Matki w Lubiszewie złote korony. Przypomniał swoim diecezjanom – kapłanom i wiernym świeckim, iż uroczyste koronacje obrazów i figur „oznaczają z jednej strony uznanie dla powszechnego przekonania o cudowności danego miejsca kultu, z drugiej zaś są wezwaniem do stałego pogłębiania życia religijnego tych, którzy do sanktuariów Maryjnych przybywają prosić o łaski Jezusa przez pośrednictwo Jego Matki”.
rzygotowania do koronacji od strony duchowej rozpoczęły się we wtorek poprzedzający dzień uroczystości Mszą św. o godz. 17:00 z udziałem licznych pielgrzymów z Tczewa i okolic. Od środy do soboty podczas Mszy świętych głoszone były rekolekcje przez ks. prałata Mariana Szczepińskiego, proboszcza parafii Świętej Trójcy w Kościerzynie. Od godz. 20:00 przygotowanie do apelu prowadzili ks. Andrzej Danielski i ks. Mariusz Skrzypek, wikariusze parafii Świętego Krzyża w Tczewie. Rozważaniom i modlitwom towarzyszył śpiew zespołu młodzieżowego „Fiat” z parafii Św. Krzyża z Tczewa. Po apelu przed odsłoniętą figurą Madonny Lubiszewskiej odmawiano różaniec, łącząc się ze słuchaczami radia „Głos” z Pelplina. Dla wiernych z całej Diecezji, którzy nie mogli przybyć do Lubiszewa na dni skupienia rekolekcyjnego, diecezjalne radio „Głos” transmitowało przebieg wszystkich uroczystości.


Koronacja – Uroczystość

niedzielę 31 sierpnia 1997 roku uroczystości rozpoczęły się od odśpiewania przed cudowną figurą Godzinek o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny i odprawieniu dwóch Mszy świętych . Po Mszy św. członkowie Róż Różańcowych prowadzili modlitwę różańcową, w której uczestniczyli wszyscy obecni w kościele.

korona10 miarę zbliżania się godziny koronacji tysiące pielgrzymów z całego Pomorza przybywało, zapełniając plac przed specjalnie wzniesionym ołtarzem polowym, na którym widniało pozdrowienie skierowane do Maryi „Zawitaj Pełna Łaski”. Wiara w cudowną moc figury ściągnęła do Lubiszewa również chorych i niepełnosprawnych . W Księdzie Pielgrzymów znaleźć można wpisy osób, rodzin i grup pielgrzymkowych z kraju i zagranicy, między innymi z Hamburga, Czerska, Gdyni, Gdańska, Skoczowa, Gniewa, Kościerzyny, Skarszew, Starogardu, Skórcza, wszystkich parafii tczewskich i całego dekanatu tczewskiego. O godz. 10:00 rozpoczęło się nabożeństwo oczekiwania oraz koncert pieśni maryjnych.

oniosłym momentem przedpołudniowych uroczystości był ingres ks. arcybiskupa Józefa Kowalczyka, Nuncjusza Apostolskiego. Po ingresie o godz. 12:00 figurę Matki Bożej Pocieszenia, udekorowaną w białe lilie przeniesiono pośród śpiewu wiernych na plac przed kościołem i umieszczono na postumencie ponad ołtarzem koronacyjnym.

uroczystościach koronacyjnych uczestniczyło 6 biskupów: Ks. arcybiskup Józef Kowalczyk, Nuncjusz apostolski w Polsce – koronator figury, arcykorona3biskup Tadeusz Gocłowski – metropolita gdański, arcybiskup Marian Przykucki – metropolita szczecińsko-kamieński, Andrzej Śliwiński – ordynariusz elbląski, Jan Chrapek – biskup toruński, Jan Bernard Szlaga – ordynariusz pelpliński, 158 księży, nie tylko z diecezji pelplińskiej, ale i z sąsiednich diecezji, alumni Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie oraz siostry zakonne z całej Diecezji.

korona6szy św. koncelebrowanej przewodniczył ks. arcybiskup Józef Kowalczyk, Nuncjusz Apostolski. Po pozdrowieniu liturgicznym słowo powitalne do zgromadzonych na uroczystości biskupów, duchowieństwa, przedstawicieli samorządów, władz lokalnych, porządkowych – cywilnych i mundurowych, wszystkich pielgrzymów z bliska i daleka wygłosił ks. biskup J. B. Szlaga. Przybyłym na koronację wyjaśniał pochodzenie przymiotu Maryi Pocieszycielki i znaczenie samego aktu Koronacji. Słowo Boże podczas Mszy św. wygłosił arcybiskup Tadeusz Gocłowski. Metropolita gdański wskazał na doniosłość uroczystości koronacyjnej, dokonującej się na Ziemi Pomorskiej, gdzie czci się Maryję jako Królową Polskiego Morza, Królową Kaszub, Matkę Jedności i Matkę Pocieszenia. Wszystkim zebranym ukazał zagrożenia, jakie niesie dzisiejszy materialny świat, powszechna tendencja do laicyzacji życia i niszczenie wartości. Przed tymi niebezpieczeństwami człowieka wiernego Chrystusowi i Kościołowi uchronić może – zdaniem arcybiskupa – wiara i miłość oraz podążanie za głosem Maryi, która mówi: „cokolwiek mój Syn wam powie, czyńcie”.
o modlitwie powszechnej ks. Wojciech Kasyna, kanclerz Kurii Diecezjalnej w Peplinie, odczytał breve apostolskie Ojca Świętego Jana Pawła II, po czym nastąpiły obrzędy koronacyjne. Arcybiskup J. Kowalczyk korona5wraz z biskupem J. B. Szlagą i proboszczem Romanem Misiakiem nałożyli, poświęcone przez papieża Jana Pawła II korony na skronie Chrystusa i Matki Najświętszej.

o Komunii świętej wiernych biskup J. B. Szlaga oddał Kościół pelpliński pod opiekę Matki Bożej Pocieszenia.
odpowiedzi na to, co się dokonało, całe zgromadzenie eucharystyczne odśpiewało, jak niegdyś Maryja, hymn dziękczynienia „Wielbi dusza moja Pana”.
o komunii odczytano dekret biskupa pelplińskiego o ustanowieniu w Lubiszewie, w dekanacie tczewskim, Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, a każdorazowego proboszcza parafii lubiszewskiekorona11j Kustoszem Sanktuarium.
a zakończenie Mszy św. ks. arcybiskup J. Kowalczyk wygłosił okolicznościowe przemówienie. Do czcicieli Matki Najświętszej, pielgrzymów, którzy do sanktuarium w Lubiszewie przychodzili i przychodzić będą, powiedział: „Dzisiejsza uroczystość koronacji lubiszewskiej figury Matki Bożej Pocieszenia jest (…) wyrazem najwyższego uwielbienia, czci i hołdu względem Odkupiciela człowieka i Jego Matki (…), aktem naszej wdzięczności za wszystkie pokolenia wierzących, które swoją pobożną modlitwą, ofiarą i zawierzeniem tę koronację wyprosiły (…). Ale koronacja jest także aktem korona2zobowiązującym, (…), jest zobowiązaniem do korona4pogłębiania naszej wiary i umiejętnego przekazywania wartości ewangelicznych tym, którzy tu będą przychodzić”.
o wygłoszonym przemówieniu Nuncjusz Apostolski wraz z biskupami udzielił odslonazebranym na liturgii eucharystycznej arcypasterskiego błogosławieństwa. Następnie odśpiewano pieśń „Boże coś Polskę” i procesjonalnie przeniesiono do świątyni i umieszczono w przygotowanym ołtarzu bocznym ukoronowaną Figurę. Tego samego dnia o godz. 16:00 odprawiono jeszcze Mszę św. i odśpiewano nieszpory. Liturgii tej przewodniczył Ireneusz Smagliński, dyrektor radia „Głos”.
dniu 7 września 1997 roku – zakończenia oktawy uroczystości Koronacji Papieskiej – przybył biskup J. B. Szlaga, który podczas nabożeństwa Słowa Bożego wygłosił homilię, a następnie poświęcił tablicę upamiętniającą dzień ustanowienia w kościele w Lubiszewie Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia. Nabożeństwem Słowa Bożego zakończono uroczystości koronacyjne.


Przemówienia

PRZEMÓWIENIE PREZYDENTA MIASTA TCZEWA

Ekscelencje,
Czcigodni nasi duszpasterze Mieszkańcy Kociewia i okolic Czciciele Matki Bożej Pocieszenia przybyliśmy do Lubiszewa, dawnej stolicy jednej z dzielnic Pomorza Gdańskiego. To stąd Sambor II na przełomie 1252-1253 roku przeniósł stolicą swego księstwa do Tczewa.
Przybyliśmy na ziemią kociewską położoną przez stulecia na styku różnych kultur i państw.
Przybyliśmy na ziemią zawsze gościnną dla przybyszów, o interesującej historii, ale i tragicznie doświadczoną.
To na tej ziemi, w Tczewie na Moście Lisewskim rozpocząła sią II wojna światowa.
To tu Szpągawsk pozostał z masowymi grobami ofiar hitlerowskiego terroru symbolem okupacyjnych lat wojny.
To tu w Tczewie rozpocząły sią pierwsze strajki ruchu solidarnościowego.
Im bardziej ta ziemia była doświadczona przez los, tym bardziej jej mieszkańcy byli wierni Bogu, Ojczyźnie i Kościołowi.
Matka Najświętsza była w naszych dziejach od zarania, już od czasów św. Wojciecha, czego przykładem jest obecność wśród nas pięknej Madonny Piaseckej i Lubiszewskej Matki Bożej Pocieszenia.
Współczesnym znakiem wierności Matce Najświętszej ludu ziemi tczewskiej jest nasz nowy kościół pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny Matki Kościoła w Tczewie, który jest wyrazem naszej wiernej i żywej miłości do Matki Najświętszej.
Dziękujemy Panu Bogu, że nasz Ojciec Święty Jan Paweł II uznał naszą wierną miłość do Matki Bożej i zechciał poświęcić korony dla Niej, które dziś zostaną Jej nałożone.
W tej historycznej i jakże doniosłej uroczystości koronacji Matki Bożej Pocieszenia uczestniczą z nami nasi najdostojniejsi goście. Wszystkich ich witamy bardzo serdecznie.
Pierwsze słowa powitania kierujemy do nuncjusza apostolskiego, Jego Ekscelencji ks. arcybiskupa Józefa Kowalczyka.
Na ręce Jego Ekscelencji pragniemy w imieniu społeczeństwa ziemi tczewskiej złożyć tu w Lubiszewie serdeczne podziękowania Ojcu Ś w. za wielki dar poświęcenia koron dla naszej Matki Bożej Pocieszenia.
Witamy najczcigodniejszych księży arcybiskupów i biskupów:
– naszego metropolitę gdańskiego, Jego Ekscelencję ks. arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego,
– naszego długoletniego duszpasterza, obecnie metropolitę szczecińsko-kamieńskiego, Jego Ekscelencję ks. arcybiskupa Mariana Przykuckiego,
– naszego biskupa diecezjalnego, Jego Ekscelencję ks. biskupa Jana Bernarda Szlagę.
Witamy wszystkich pozostałych duszpasterzy z naszym dziekanem ks. prałatem Stanisławem Cieniewiczcm.
Witamy parlamentarzystów, przedstawicieli władz rządowych i samorządowych.
Witamy wszystkich pielgrzymów i uczestników historycznej uroczystości koronacji Matki Bożej Pocieszenia przybyłych do Lubiszewa.
Niech pielgrzymi trud i modlitwa u stóp ukoronowanej Matki Bożej zaowocuje łaskami dla nas i naszych rodzin oraz naszych małych ojczyzn, jakimi są nasze gminy.


PRZEMÓWIENIE WÓJTA GMINY TCZEW

Księże Arcybiskupie Nuncjuszu Apostolski, Książe Arcybiskupie Metropolito Gdański, Księże Biskupie Ordynariuszu, Drodzy Kapłani, Siostry Zakonne, Zgromadzeni Czciciele Maryi. Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia ma już długą historię. Dzisiaj do tej długiej i czcigodnej historii została dopisana kolejna, jakże ważna data – 31 sierpnia 1997 roku – dzień w którym ks. arcybiskup Józef Kowalczyk nałożył na figurę Matki Bożej Pocieszenia złote korony, poświęcone przez Ojca Świętego w tym roku podczas pobytu w Gnieźnie.
Data ta wpisuje się nie tylko w historię Kościoła pelplińskiego, ale również w dzieje naszego regionu.
Do Matki Bożej Pocieszenia swoje prośby i wołanie zanoszą nie tylko mieszkańcy Lubiszewa, ale i mieszkańcy okolic. Nie ma chyba człowieka, który by nie doświadczał trudnych sytuacji w swoim życiu – nie raz przychodzi nam się borykać z problemami życia codziennego – w życiu rodzinnym, zawodowym, społecznym.
Bóg nie zostawia nas samych – dał nam swoją Matkę – aby nasza Pocieszycielka umacniała naszą nadziej ę, wiarę i miłość.
W imieniu wszystkich mieszkańców tego regionu pragnę wyrazić wdzięczność, że właśnie ziemię tczewską wybrał Bóg, aby ukazywać swoją obecność i troskę o każdego z nas przez pośrednictwo Maryi.
Tak jak Maryja wyśpiewała Magnifikat Bogu za wielkie dzieła, które Jej uczynił, tak i my winniśmy śpiewać Bogu hymn uwielbienia za szczególny dar łaski, który dzisiaj stał się naszym udziałem.
W imieniu władz regionu pragnę również podziękować księdzu arcybiskupowi Józefowi Kowalczykowi, nuncjuszowi apostolskiemu, za przybycie do Lubiszewa i za przewodniczenie tej podniosłej uroczystości.
Dziękuję za obecność księdzu arcybiskupowi Tadeuszowi Gocłowskiemu, metropolicie gdańskiemu, dziękujemy za umocnienie nas słowem Bożym.
Wyrażam wdzięczność za przyjazd gospodarza naszej diecezji, księdza biskupa Jana Bernarda Szlagi, ordynariusza diecezji pelplińskiej.
Licznie zgromadzeni kapłani i wierni są znakiem, że nasz naród pragnie budować nowy ład społeczny w oparciu o naukę Chrystusa. Jego słowa są drogą, prawdą i życiem.
Mam nadzieję, że przemiany serc, których Bóg będzie dokonywał w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia przyniosą obfite owoce w życiu religijnym, rodzinnym, społecznym.
Potrzeba nam ludzi, których serca znajdą pocieszenie, nie w rozrywkowej muzyce czy alkoholu, ale potrzeba nam ludzi, którzy pocieszenia będą szukać w Bogu.
„Boże bądź pochwalony po nieskończone wieki, że wysłuchałeś prośby nasze i dałeś nam Matkę Bożą Pocieszenia, o którą Cię prosiliśmy”.

PODZIĘKOWANIE KS. PROBOSZCZA ROMANA MISIAKA

Na zakończenie naszej uroczystości, chciałbym wyrazić swoją bardzo serdeczną wdzięczność i radość, która przepełnia moje serce jako proboszcza parafii Lubiszewo, a odtąd także kustosza naszego nowego sanktuarium.
Wyrażam przede wszystkim swoją wdzięczność za łaskę tego czasu, którego doczekaliśmy, by po odpowiednim przygotowaniu wystąpić z pokorną prośbą do Ojca Świętego o łaskawe zezwolenie na koronację figury naszej Matki Bożej Pocieszenia i w związku z tym na wdrożenie wszystkich działań, mających na celu ożywienie życia religijnego naszego regionu.
Dziękując Ojcu Świętemu, chciałbym wyrazić swoją wdzięczność księdzu arcybiskupowi nuncjuszowi Józefowi Kowalczykowi za jego obecność, za jego słowo, za pośrednictwo w tych sprawach, które zaowocowały dzisiejszą uroczystością.
Dziękuję także księdzu biskupowi ordynariuszowi Janowi Bernardowi Szladze za udział w przygotowaniu tego wydarzenia w tym zakresie, jaki wyznaczająjego kompetencje Biskupa Diecezjalnego.
Dziękuję wszystkim księżom arcybiskupom i biskupom – księdzu arcybiskupowi metropolicie Tadeuszowi Gocłowskiemu za słowo Boże, którym nas ubogacił.
Dziękuję wszystkim kapłanom i wiernym za przybycie na pierwszą wielką uroczystość odpustową w naszym nowym sanktuarium. Koronacja figury Bożego Dziecięcia i Matki Bożej Pocieszenia jest dla nas wezwaniem do nieustannego pogłębiania naszej religijnej świadomości, zwłaszcza wtedy, gdy grozi nam rozmiękczenie gorliwości, kiedy mogą osłabnąć siły naszego wyznania wiary, kiedy mogą nam zagrażać pokusy czynienia sobie życia lekkim i wygodnym, bez oglądania się na Boga. Matka Boża Pocieszenia w tej oto figurze, przyozdobionej cennymi, pięknymi koronami, będzie dla nas znakiem niezawodnej nadziei, że wszystko to, czego jako piękne i szczęśliwe oczekujemy dla siebie, może iść tylko od Tego, którego Ona jest Matką, i który Ją wybrał, Niepokalaną, pełną łaski, na pośredniczkę łask, także tej łaski, która niesie pociechę do naszych serc.
Wszystkim składam jak najserdeczniejsze podziękowanie staropolskim: Bóg zapłać!

SŁOWO BISKUPA PELPLINSKIEGONA ROZPOCZĘCIE MSZY ŚWIĘTEJ W ŁĄCZNOŚCI Z PAPIESKĄ KORONACJĄ FIGURY MATKI BOŻEJ POCIESZENIA W LUBISZEWIE

Jak zawsze znakiem krzyża zaczęliśmy tę Mszę świętą, koncelebrowaną pod przewodnictwem Księdza Arcybiskupa Nuncjusza Apostolskiego, podczas której dokona się koronacja figury Matki Bożej Lubi-szewskiej. Koronacje obrazów albo figur na prawie papieskim są w każdym Kościele partykularnym ważnym wydarzeniem religijnym. Wyrażają one wdzięczność za rozsławienie danego miejsca specjalnymi łaskami Boga, a jednocześnie są wołaniem o ożywienie i pogłębienie życia religijnego, przede wszystkim o zaufanie Bogu i o zdanie się na Jego Opatrzność.
Lubiszewo od dawna było znane jako miejsce kultu Matki Bożej Pocieszenia. Warto już w tym miejscu przypomnieć, że parafia Lubiszewo będzie w przyszłym roku obchodzić 800-lecie swego istnienia, w tym 650-lecie obecnego kościoła parafialnego. Dla utrwalenia tego dobra, które właśnie tu szło w stronę pielgrzymującego ludu Bożego, kościół w Lubiszewie, ze względu na obecność koronowanej figury Bożego Dziecięcia i Jego Matki będzie naszym diecezjalnym sanktuarium maryjnym, obok tych już dobrze znanych, jak Sianowe, Piaseczno czy Byszewo.
Przywołanie idei pocieszenia, jakie niesie Maryja, pośredniczka łask Bożych, zawiera w sobie nie tylko odpowiedź na zapotrzebowanie stanów ducha wielu zagubionych dzieci Bożych, ale przypomina o bardzo bliskich, właśnie – rodzinnych związkach Maryi z samym Bogiem. To On przecież sam jest przede wszystkim pocieszycielem, który pociesza nas w każdym naszym utrapieniu, abyśmy sami mogli pocieszać tych, co są w jakiejkolwiek udręce, pociechą, której doznajemy od Boga (2 Kor l ,4). Pocieszycielem dzieci swego ludu był sam Jezus Chrystus, spełniający wymodloną przez całe pokolenia pociechę (por. Iz 40,1), a po spełnieniu swej historycznej misji na ziemi posyłający z Ojcem innego Pocieszyciela -Parakleta (por. J 14,16).
Przymiot Maryi jako pocieszycielki ludu Bożego ma zatem w sobie aspekt trynitarny, jeżeli zgodnie z prawdą zbawczą chce się widzieć w posługiwaniu Maryi w tajemnicy Jezusa Chrystusa i Kościoła coś więcej niż tylko projekcję oczekiwanych doznań emocjonalnych.
To bardzo interesujące, że przymiot Maryi Pocieszycielki (czy Matki Bożej Pocieszenia) związany jest z bardzo wczesną refleksją teologiczną i z bardzo dawną liturgią. Mam na myśli słynną antyfonę, a właściwie tropa-rium, Pod twoją obronę. To jest ta modlitwa maryjna, której najstarszy zapis pochodzi z ostatnich dziesięcioleci III wieku. To na pewno nie jest przypadkowa perła, jak pisze znawca problemu, G. Giamberardini, ale owoc bardzo dojrzałej wiary i pobożności Kościoła w Egipcie, gdzie pierwszoplanową osobowością był wtedy Orygenes, zmarły 253-254. Ta najstarsza modlitwa maryjna zawiera w sobie dokument czci Maryi jako Bożej Rodzicielki (Pod twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko…), a z tego faktu uznawanego przez Kościół, zanim pojawiło się sformułowanie dogmatu na Soborze Efeskim (431), wolno było wyprowadzić podstawowe wnioski teologiczne, m.in. także o bezgranicznym zaufaniu do Bożej Matki.
Wprawdzie najstarsza wersja Po d twoją obronę, znana z egipskiego papirusa odkrytego na początku XX wieku (dziś stanowiącego własność John Rylands Library w Manchesterze), nie ma jeszcze wezwania Pocieszycielko nasza, gdyż ono pojawia się dopiero w łacińskiej wersji tej modlitwy znanej z IX wieku, niemniej jest przekonująco osadzone w realiach wiary w Maryję-Theotókos, Świętą Bożą Rodzicielkę.
W Lubiszewie dopisujemy dziś jeszcze jeden rozdział z historii kultu Matki Bożej rozpoznawanej ze szczególnym rozmiłowaniem w jej znaku Matki Pocieszającej. Nie ma takiego czasu w historii ludzkości, który by nie potrzebował Bożej pociechy. Wobec Boga jesteśmy przecież wciąż tylko dziećmi, a dzieci zawsze liczą na łaskawe spojrzenie Ojca i na budzące nadzieję oczy Matki. Tak dobitnie przypomniały nam to choćby trudne dni tegorocznego lata, ale przecież nie tylko one. Jezus ostrzegał, co prawda w innym kontekście, ale zwracając uwagę słuchaczy w stronę właściwego rozwiązania problemu: Lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie (Łk 13,3; por. 13,5).
Razem z Biskupem Piotrem (nieobecny z racji kontuzji) witam na dzisiejszej uroczystości Ich Ekscelencje:
– ks. arcybiskupa Józefa Kowalczyka, nuncjusza apostolskiego w Polsce. Dziękując za zaszczytne dla nas przyjęcie zaproszenia na tę uroczystość, na ręce waszej Ekscelencji jako Nuncjusza Apostol skiego składam podziękowanie należne Ojcu Świętemu za jego życzliwe przyzwolenie na papieską koronację Matki Bożej Lubiszewskiej. Korony na skroniach Dziecięcia i jego Matki będą nam także przypominać jego ojcowskie błogosławieństwo.
– ks. arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego, metropolitę gdańskiego.
Waszej Ekscelencji wyrażam radość za życzliwe przyjęcie naszej prośby o homilię podczas tego zgromadzenia liturgicznego, za którą już teraz najserdeczniej dziękuję.
– ks. arcybiskupa Mariana Przykuckiego, naszego dawnego ordynariusza,
– ks. biskupa Andrzeja Śliwińskiego,
– ks. biskupa Jana Chrapka.
Witam Kapituły, księży prałatów, duchowieństwo diecezjalne i zakonne, witam siostry zakonne, przedstawicieli samorządów, władz lokalnych, porządkowych – cywilnych i mundurowych, witam wszystkich pielgrzymów z bliska i z daleka, i zapraszam Was do wspólnego uczczenia świętej Bożej Rodzicielki – Dziecięcia i Jego Matki.


HOMILIA ABP TADEUSZA GOCŁOWSKIEGO WYGŁOSZONA W CZASIE UROCZYSTOŚCI KORONACYJNEJ MATKI BOŻEJ POCIESZENIA W LUBISZEWIE

Ekscelencjo,
Najdostojniejszy Księże Arcybiskupie, Nuncjuszu Apostolski, Najdostojniejszy Księże Biskupie, pasterzu świętego Kościoła pelplińskiego,
Drodzy moi bracia w biskupstwie, kapłaństwie,
Czcigodne Siostry Zakonne,
Kochani Klerycy,
Umiłowani w Panu siostry i bracia!
Niezwykłe to wydarzenie, którego jesteśmy uczestnikami i świadkami.
Historia tej 800-letniej parafii wpisuje się w dzisiejszą uroczystość w pełnych wymiarach. W wymiarze historycznym i wymiarze przyszłościowym. Dzisiejsza data będzie jedną z najważniejszych w dziejach tej wspólnoty parafialnej, ale nie tylko w dziejach Kościoła pelplińskiego, w dziejach tej pięknej ziemi kociewskiej, w dziejach Pomorza Nadwiślańskiego.
Powróćmy do słów Pisma Świętego, które zostały przed chwilą odczytane. Ogromnie weselę się w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim. To słowa z proroctwa Izajasza. Jak bliska jest ich treść słowom hymnu, który Maryja wyśpiewała reagując na pozdrowienie Elżbiety, a równocześnie dając jak gdyby wytyczne treściowe chrześcijaństwa, u progu którego Ona, jako przyszła Matka Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, pozostawała. Maryja wyśpiewała słowa: Wielbi Dusza moja Pana, raduje się Duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Do tych słów Proroka Izajasza i do tych słów Maryi niech wolno nam będzie dołączyć i nasze słowa: Niech będzie uwielbiony Bóg za radość dnia dzisiejszego. Niech będzie uwielbiony Bóg za tę niezwykłą łaskę, że po tylu wiekach czci Matki Bożej Pocieszenia nasze pokolenie, pierwszy Biskup Pelpliński, pierwszy Nuncjusz Apostolski Polak, pierwszy Metropolita Gdański, biskupi którzy tutaj pasterzowali, a dzisiaj podjęli posługę w innych
Kościołach lokalnych, mogą oddać hołd Maryi, nakładając na skronie Jej Syna i Jej Samej korony poświęcone przez papieża z rodu Polaków, poświęcone w czasie tegorocznej pielgrzymki do Jego i naszej Ojczyzny. Ziemia pomorska przeżywa dziś swój wielki dzień. Do tak znakomitych sanktuariów, jak pobliskie Piaseczno, jak Sianowo i Swarzewo na ziemi kaszubskiej dochodzi dziś nowe – Matki Bożej Pocieszenia w Lubiszewie. Następne pokolenia będą wracać do tej dzisiejszej daty 31 sierpnia roku 1997, do daty koronacji, a co oznacza akt koronacji mówił o tym pasterz Kościoła pelplińskiego. Oznacza ten akt przede wszystkim hołd złożony tej, która jest Niepokalaną, która jest Matką Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa, która jest Królową Świata, która jest Królową Polski. Tej czci do Królowej Świata, do Matki Jezusa Chrystusa nauczył nas przed tysiącem lat św. Wojciech, gdy udzielał chrztu mieszkańcom Pomorza Nadwiślańskiego, Pomorza Gdańskiego. To jest niezwykłe umiłowanie, każde pokolenie żyjące na tej ziemi, dodajmy pięknej, gospodarnej, wiernej Bogu i Ojczyźnie ziemi pomorskiej, każde pokolenie – powtarzam – pragnie wyrazić cześć Maryi jak dzieci, które szukają okazji, by dziękować swojej Matce za Jej serce, za Jej miłość, za Jej opiekę, za czułość Jej macierzyńskiego serca. Tak przeżywali mieszkańcy tych ziem koronację figury Matki Bożej przed 60-ciu laty w Swarze-wie, przed 30-tu laty w Piasecznie, przed 30-tu laty w Sianowie. Z jednej strony jest to przejaw naszej synowskiej wdzięczności i miłości do Maryi, ale jest to też przejaw Jej miłości do swoich dzieci, by okazać im macierzyńską dobroć, jak gdyby na nowo przypomnieć: jestem z wami, jestem z wami jako Matka Pocieszenia, jestem z wami jako Matka.
Ze wzruszeniem odczytujemy na sztandarach, będących symbolem wierności Jezusowi Chrystusowi mieszkańców ziemi pomorskiej, słowa: O Ziemio Pomorska, raju nasz Święty. Na wielu sztandarach kaszubskich, kociewskich, pomorskich, widniej ą te słowa, a są one odzwierciedleniem i tego co było w przeszłości i tego, co jest dzisiaj, co jest w sercu każdej i każdego z nas. O Ziemio Pomorska, Kraju nasz Święty, tę świętość widać na każdym kroku, wielowiekowe świątynie, pomniki wiary minionych pokoleń, ale również i te nowe świątynie, jak ta tczewska, wspaniały pomnik wiary naszego pokolenia. Krzyże przydrożne, figury Matki Bożej i Świętych; tak, to są ważne symbole świętości ziemi pomorskiej, ale świętość, umiłowani, to nade wszystko człowiek, nie tylko pomnik- człowiek, jego życie, jego godność, jego sumienie. Pobożność ludu pomorskiego wyraża się w pomnikach wiary, ale również w świętości rodzin, wierności tradycjom ojców, we właściwym rozumieniu obowiązków chrześcijańskich na miarę wymogów naszych czasów, czasów nas sprawdzających.
Niezwykłe są tytuły, które nadano Matce Bożej na tych ziemiach. Swarzewską Panią nazywamy Królową Polskiego Morza. Sianowską Panią nazywamy Królową Kaszub. Matkę Bożą Piasecką nazywamy Matką Jedności. I o to dzisiaj jawi się nam nowy, a przecież dawny tytuł: Matka Boża Lubiszewska, Matka Boża Pocieszenia. Matka Boża Pocieszenia, jest to nazwa głęboko zakorzeniona, jak słyszeliśmy w Piśmie Świętym i jak przypomniał Biskup Pelpliński, w tradycji, w najstarszej tradycji Kościoła, ale nazwa ta jest też głęboko zakorzeniona w ludzkim losie, bo los ten, to mozaika składająca się z radości, szczęścia, ale również z bólu i cierpienia, i gdybyśmy chcieli spytać czego jest więcej, bólu, cierpienia, radości, wesela, nie próbujmy odpowiadać na to pytanie. Jednego i drugiego jest dużo, ale człowiek uwarunkowany sytuacją ziemską, choć dźwiga krzyż, to jednak pragnie oddychać radością i szczęściem, bo oto zostaliśmy stworzeni, my chrześcijanie, wpatrzeni w krzyż Chrystusowy. Wiemy, że cierpienie ma ogromną wartość i dopełnia, jakby św. Paweł powiedział, tego czego nie dostaje w męce Chrystusowej, ale w naturę ludzką wpisana jest również tęsknota za radością, za pocieszeniem, które płynie ze zjednoczenia z Bogiem, z ładu wewnętrznego. Radość chrześcijańska opiera się na trudzie, na zmaganiu ze złem, na poszukiwaniu woli Bożej. To dlatego właśnie odczytaliśmy dziś na początku tekst słów kazania Jezusowego na Górze: błogosławieni ubodzy w duchu, błogosławieni którzy się smucą, błogosławieni cisi, błogosławieni którzy łakną, pragną sprawiedliwości, błogosławieni miłosierni, błogosławieni czystego serca, błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, błogosławieni którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości. Panie, jak bardzo dotknąłeś wszystkich dziedzin ludzkiego życia, ludzkich serc; tak, chrześcijaństwo nie jest łatwe. Gdyby ktoś powiedział, że chrześcijaństwo jest łatwą drogą życia, mijałby się z Ewangelią. To nie sentymentalizm, to nawet nie tylko pobożność warg, chrześcijaństwo to codzienny trud, to walka w przeciwnościach, z przeciwnościami, ale również to radość płynąca z ofiary. Sprzeczność nie dogłębna prawda ludzka i prawda chrześcijańska.
Nigdy nie zapomnę mojej rozmowy z pewną matką, która mi opowiadała, że będąc w stanie błogosławionym, była zagrożona w swoim życiu. Powiedzieli lekarze: nie można rodzić w tej sytuacji, powiedziałam: ja nie jestem matką dawczynią życia, ja jestem na służbie Boga Stwórcy, trudno niech dzieje się Jego wola. Przy porodzie doznała takiego udręczenia, że pozostała sparaliżowana do końca, ale powiedziała: księże biskupie, za chwilę wróci mój syn ze szkoły, zaczekaj jeszcze trochę, on na pewno będzie za chwilę w domu. Rzeczywiście, po pięciu minutach dzwonek, wchodzi do pokoju piękny mężczyzna 17-18 letni, przywitał się ze swoją matką, ucałował ją, przywitał się z biskupem. Nie wiedział, jaka była rozmowa nasza, ale ona powiedziała tak: czy ksiądz biskup rozumie teraz, jak jestem szczęśliwa, że nie podjęłam tamtej dramatycznej decyzji mi narzucanej?
Cierpienie i radość, smutek i trwała pociecha, szczęście tej matki, które jej tu towarzyszy i będzie jej towarzyszyło przez całą wieczność. Chrześcijanie, jak inni ludzie, muszą zdawać codziennie bardzo trudny egzamin. Życie na ziemi obraca się w tym materialnym świecie, ale równocześnie czy chrześcijanin wie, że nie tu jest tylko jego Ojczyzna, owszem, tu jest czas, od którego zależy wieczność. Czy taka wizja świata jest realizmem czy naiwnością. Żyjąc na ziemi nie można lekceważyć praw przyrody, nie można lekceważyć choćby takiej sprawy jak uregulowany system obrony przed kataklizmem powodzi, bo w sytuacji, tak wyjątkowej jak tegoroczna, spada nieszczęście w wymiarze niewyobrażalnym. Na ziemi nie można lekceważyć praw przyrody, ale czyż trzeba daleko szukać konsekwencji, jeśli się zlekceważy jeszcze ważniejsze prawa dekalogu, prawa rządzące życiem człowieka. Łamanie praw moralnych odbija się w sposób dramatyczny, jak powódź, która niszczy wszystko co napotka na drodze. Widać to szczególnie na przykładzie stosunku człowieka do przykazania Nie zabijaj.
Jan Paweł II mówił w Kaliszu tak: Trwa walka między cywilizacją życia a cywilizacją śmierci, dlatego tak ważne jest budowanie kultury życia, tworzenie dzieł wzorców kulturowych, które będą podkreślały wielkość i godność ludzkiego życia, które będą promowały właściwą wizję osoby ludzkiej, życia małżeńskiego i rodzinnego, tworzenie środowisk, wcielających w praktykę codziennego życia miłość miłosierną, którą Bóg obdarza każdego człowieka. Ale umiłowani w Panu, czy taka wizja świata ma dziś szansę zakorzenienia we współczesnych społeczeństwach. Europa i świat otrząsnęły się ze zbrodniczych ideologii, które tyle nieszczęść spowodowały i sprowadziły na ludzkość. Nie można dziś o tym nie wspomnieć w przeddzień rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej, ale zauważcie umiłowani w Panu, ludzkość pozostająca pod opieką Bożej Opatrzności, ma też w sobie energię samozachowawczą. Nie można o tym nie wspomnieć w dniu dzisiejszym, w dniu 17-tej rocznicy podpisania umów społecznych, dzięki czemu zarysowała się nowa nadzieja dla ludzkości. Ale to już historia, ktoś powie, historia, ale z historii trzeba wyprowadzać wnioski, historia nie może się nam powtórzyć, nie mogą powracać widma z przeszłości, które współczesnemu społeczeństwu chciałyby w „służyć” odbierając mu prawo do kształtowania życia według Bożej wizji, wizji człowieczeństwa. A przecież to nieustannie się powtarza, jako zakamuflowana próba zepchnięcia poza margines życia Kościoła wartości chrześcijańskich, czy też zdrowej moralności wynikającej z natury.
Przypomnijmy sobie, umiłowani w Panu, stosunek chociażby aktualnych władz do konkordatu, do ochrony życia nienarodzonego jeszcze dziecka, wreszcie stosunek do obecności religii w polskim systemie edukacyjnym. Oczywiście to nie jest tylko tendencja w naszej ojczyźnie, ta wysoka fala laicyzacji chciałaby objąć cały nasz, i może nie tylko nasz, kontynent europejski. Dlatego obowiązkiem naszego pokolenia jest dać autentyczne świadectwo życia opartego na błogosławieństwach nam dziś przypomnianych, błogosławieni którzy łakną i pragną sprawiedliwości, ale może współczesny Europejczyk nie chce tych zasad wprowadzać w życie. Jeden z zachodnich autorów napisał w tych dniach takie słowa: Potrzeba nam Europy wartości, Europy elementów wspólnych, Europy wspólnej odpowiedzialności. Taką Europę pragniemy zachować albo uratować, albo wręcz przywrócić do życia. Jest ona bowiem faktycznie zagrożona i to nade wszystko od wewnątrz, przez nas samych. Chrześcijański zachód stanowi wspólną, wiążącą wielkość etyczno-moralną. Europę tę osłabia od dawna nacjonalizm, sekularyzm, materializm, ideologie różnej maści. Tak pisze współczesny zachodni Europejczyk, cytując słowa Ojca Świętego, dotyczące korzeni współczesnej Europy. Umiłowani w Panu siostry i bracia, my musimy o tym dzisiaj pamiętać, żyjąc w wolnej, suwerennej Polsce i wchodząc w ważne struktury europejskie, ale nie tylko gospodarcze czy polityczne, ale chcemy wejść do tej Europy z wielkimi wartościami dotyczącymi życia religijnego, moralnego, by uratować to, co można uratować.
Siostry i bracia, nie brakuje i w naszym kraju tendencji do niszczenia wartości, ale naród jako całość jest wierny Chrystusowi i Kościołowi. Trzeba wnieść do naszego europejskiego kontynentu to, co tu na ziemi pomorskiej, kociewskiej wypracowywaliśmy przez wieki. Przypomniał nam to Ojciec Święty, Jan Paweł II, w czasie swojej do nas ostatniej pielgrzymki. Przypomniał też to samo w Paryżu, przemawiając przed tygodniem do przeszło milionowej rzeszy młodych katolików, którym powiedział: Kontemplujcie nieustannie chwałę i miłość Boga, a otrzymacie światło, byście mogli budować cywilizację miłości i pomagać ludziom dostrzegać świat przemieniony przez odwieczną mądrość i miłość. Umiłowani w Panu, nie wolno widocznie przedłużać, bo deszcz zaczyna nam padać, ale przecież ta ziemia spieczona słońcem otrzymuje trochę wilgoci, a nasze serca, one nieustannie potrzebują wilgoci – przede wszystkim miłości, miłości i pocieszenia, radości i nadziei. Matko Boża, którą tutaj wielbimy jako Matkę, która pociesza, Matka Pocieszna – tak mówicie – Maryjo, Ty która stanęłaś, owszem, pod krzyżem, ale która stanęłaś również na początku polskich dziejów, która nieustannie towarzysząc Synowi, Jezusowi Chrystusowi, towarzyszysz nam na polskiej, pomorskiej ziemi, daj nam, wyproś nam tę łaskę, byśmy w pełnych wymiarach widzieli swoje życie codzienne, ale równocześnie byśmy dzisiaj, żyjąc zgodnie z wolą Twojego Syna, mogli założyć silne fundamenty pod przyszłość tego pokolenia, które jest radością naszą, a które tak cudownie zamanifestowało swoją wiarę razem z innymi młodymi Europejczykami, tam, w Paryżu. To jest nasz skarb, to jest źródło naszej nadziei, ale to źródło trzeba ochronić poprzez wiarę i miłość, również poprzez głęboką miłość do Maryi, która pociesza, ale która równocześnie i mówi cokolwiek mój Syn wam powie, czyńcie


BISKUP PELPLIŃSKI ODDAJE DIECEZJĘ POD OPIEKĘ MATKI BOŻEJ POCIESZENIA

Święta Boża Rodzicielko! Dziś Kościół pelpliński przeżywa swój wielki dzień. Korony chwały, jakie zostawiamy w lubiszewskim sanktuarium, są dla nas wezwaniem do wdzięczności i nową pobudką do zawierzenia naszych dróg Bogu przez Twoją macierzyńską przyczynę, Boga – Człowieka Matko. Do wspaniałych tytułów, jakich uczy nas Duch Święty na kartach Pisma Świętego, a więc „Łaski pełna” czy „Matka mojego Pana”, dodajemy dziś szczególnie uroczyście Twoje imię jako Matki Pocieszenia, tak bardzo związane od dawna z tym sanktuarium.
Matko Pocieszenia, nieba, ziemi Pani – w tym szczególnie błogosławionym dniu błagam o Twoją opiekę dla nas, tu zgromadzonych, w jedności z naszym papieżem Janem Pawłem, niestrudzonym pielgrzymem i apostołem chrześcijańskiej radości, w jedności z całym Kościołem, dla którego jesteś znakiem pociechy i niezawodnej nadziei. Pomagaj nam w naszej pracy nad sobą. Pomagaj swoimi natchnieniami, Oblubienico Ducha Świętego, zwyciężać wszelką małoduszność i zwątpienie, pomagaj zrozumieć, że to my, jak słudzy w Kanie, mamy pamiętać o wszystkim, co nam mówi Syn. Dodawaj nam zatem zapału do utrwalania miejsca dla Ewangelii w naszych rodzinach, przedszkolach i szkołach. Pomagaj nam żyć słowem Twojego Syna, bo to właśnie, jak On sam powiedział, ci są szczególnie błogosławieni, którzy strzegą Jego słowa. A trzeba go strzec jako zasady dla naszych inicjatyw i działań – w parlamencie, w środkach przekazu i we wszystkich relacjach międzyludzkich. Do Ciebie więc, nasza Pani i Matko Pocieszenia, słowami pieśni o Tobie wołamy z tym większą ufnością:
O, przeżegnaj, jak kraj długi,
Nasze prace, nasze pługi!
Matko Pocieszenia, niby żywe łany,
Do Twych stóp się chylą wszystkie nasze stany!
Złącz miłością domy, chaty,
Wsie i miasta, i warsztaty.
Nie opuszczaj nas! Amen.


SŁOWO J.E. KSIĘDZA ARCYBISKUPA JÓZEFA KOWALCZYKA, NUNCJUSZA APOSTOLSKIEGO W POLSCE WYGŁOSZONE NA ZAKOŃCZENIE MSZY ŚWIĘTEJ PODCZAS UROCZYSTOŚCI KORONACJI FIGURY MATKI BOŻEJ POCIESZENIA W LUBISZEWIE KOŁO TCZEWA W DIECEZJI PELPLIŃSKIEJ, DNIA 31 SIERPNIA 1997

Dzisiejsza uroczystość koronacji lubiszewskiej figury Dziecięcia Jezus i Matki Bożej Pocieszenia jest wielkim przeżyciem dla całej wspólnoty diecezjalnej Kościoła pelplińskiego, a zwłaszcza dla parafii i sanktuarium w Lubiszewie. Jest ona wyrazem naszej wiary, nadziei i miłości oraz najwyższego uwielbienia, czci i hołdu względem Odkupiciela człowieka i Jego Matki.
Złote korony papieskie, zdobione pięknymi kamieniami, które dzisiaj nałożyliśmy na skronie Chrystusa i Matki Najświętszej, zostały poświęcone przez Ojca Świętego Jana Pawła II w Gnieźnie, podczas tegorocznej pielgrzymki do grobu św. Wojciecha. Dzisiejsza uroczystość jest poniekąd kontynuacją tego aktu poświęcenia i świadectwem naszej więzi z Głową Kościoła Powszechnego.
Uroczyste koronacje figur i obrazów, z którymi wiąże się jakieś szczególne doświadczenie obecności i działania Bożej łaski są wydarzeniami wyjątkowymi w życiu Kościoła – tak powszechnego, jak i partykularnego.
Podczas koronacji obrazów Matki Bożej na Jasnej Górze, w dniu 19 czerwca 1983 roku, dla sanktuariów maryjnych, Ojciec Święty przypomniał, że fakt koronacji ma na celu podkreślenie godności królewskiej Bożego Syna i Matki Najświętszej: Kiedy w liturgicznym akcie koronacji obrazów wkładamy koronę na głowę Jezusa — Jezusa jako Syna Maryi, na Jej rękach mamy przed oczyma tę ewangeliczną prawdę o królowaniu Chrystusa. A w zjednoczeniu z prawdą o królowaniu Chrystusa wyłania się przed oczyma naszej wiary również prawda o królowaniu Maryi… Kiedy wkładamy koronę na skronie Matki Chrystusa w koronowanym obrazie, pragniemy wyrazić wiarę w to przedziwne uczestnictwo Maryi w królowaniu Jej Syna.
Dzisiejszy akt koronacji Matki Bożej Pocieszenia jest również aktem naszej wdzięczności za wszystkie pokolenia wierzących, które swoją pobożną modlitwą, ofiarą i zawierzeniem tę koronację wyprosiły. Ale koronacja jest także aktem zobowiązującym. Zauważył to Wasz biskup Jan Bernard Szlaga (Biskup Pelpliński) – w okolicznościowym słowie z okazji dzisiejszej uroczystości: Sanktuarium w Lubiszewie, przez pewien czas jakby niedoceniane czy nawet zapomniane, dzięki koronacji stanie się ponownie, jak mamy prawo być o tym przekonani, miejscem żywego i szeroko promieniującego kultu Najświętszej Maryi Panny. Dzisiejsza koronacja jest więc konkretnym zobowiązaniem do pogłębiania naszej wiary i umiejętnego przekazywania wartości ewangelicznych tym, którzy tu będą przychodzić.
Ojciec Święty Jan Paweł II, koronując w Legnicy obraz Matki Bożej Łaskawej z Krzeszowa, dnia 2 czerwca bieżącego roku, powiedział w homilii: Niech ten znak włożenia koron na głowę Maryi i Dzieciątka Jezus będzie wyrazem naszej wdzięczności za dobrodziejstwa Boże, których tak wiele otrzymywali i stale otrzymują czciciele Maryi… Niech będzie również znakiem zaproszenia Jezusa i Maryi do królowania w naszych sercach i w życiu naszego Narodu. Abyśmy wszyscy stawali się świątynią Boga i mężnymi świadkami Jego miłości do ludzi.
Tymi słowami Ojca Świętego składam najlepsze życzenia całej wspólnocie diecezjalnej Kościoła pelplińskiego, wszystkim czcicielom Matki Najświętszej i wszystkim pielgrzymom, którzy do tego sanktuarium przychodzili i przychodzić będą.

TELEGRAM BISKUPA PELPLIŃSKIEGO DO OJCA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II

Jego Świątobliwość Papież Jan Paweł II – Watykan
Wasza Świątobliwość, umiłowany Ojcze Święty!
Pod przewodnictwem ks. arcybiskupa Józefa Kowalczyka, nuncjusza apostolskiego w Polsce, odbyła się dzisiaj uroczystość papieskiej koronacji figury Matki Bożej Pocieszenia w Lubiszewie pod Tczewem. Kościół pelpliński, licznie zgromadzony na tej uroczystości, uświetnionej udziałem księży arcybiskupów i biskupów z Polski północnej, przesyła za moim pośrednictwem wyrazy najgłębszej czci i wdzięczności za znak koron, który będzie nam przypominał czas łaski udzielonej naszemu sanktuarium przez Waszą Świątobliwość i umacniał naszą więź z następcą św. Piotra, pierwszym z rodu Polaków.
Łączę wyrazy szczerego podziękowania i uznania za czas, obecność i słowo ofiarowane młodzieży z całego świata, zebranej przy Ojcu Świętym w Paryżu.
Z czcią należną całując Pierścień Rybaka, ślę wyrazy synowskiego w Panu oddania.

Pelplin, dnia 31 sierpnia 1997.
Jan Bernard Szlaga
Biskup Pelpliński

DEKRET O KORONACJI FIGURY MATKI BOŻEJ POCIESZENIA W LUBISZEWIE

Na mocy brewe apostolskiego Vivens est Maria verbum consolationis Jana Pawła II z dnia 6 marca 1997 r., wspólnie z nuncjuszem apostolskim, arcybiskupem Józefem Kowalczykiem, dnia 31 sierpnia 1997 r., ukoronowałem koronami papieskimi figurę Matki Bożej Pocieszenia w Lubiszewie.

Pelplin, dnia 31 sierpnia 1997.
Jan Bernard Szlaga
Biskup Pelpliński


Dokumenty

dok1

dok2

dok3

dok4

dok5

dok6

dok7

dok8

Przydatne linki

foto-for-fb2 indeks